Sama usługa wymiany pieniędzy w formie bezgotówkowej nie jest objętaprzepisami ustawy o usługach płatniczych i nadzorem KNF. Jeśli firma prowadzi tylkotaką działalność, nie musi uzyskiwać żadnych zezwoleń. Przyjmuje się, że kantorjest w tym przypadku stroną transakcji, a nie pośrednikiem – otrzymuje środkibezgotówkowo (np. w złotych) i przelewa ich równowartość w walucie obcej (np.euro) na rachunek bankowy wskazany przez użytkownika. Problemy Fritz Exchange zaczęły się kilka tygodni temu. Jak już pisaliśmy część klientów e-kantoru nie mogła odzyskać wpłaconych pieniędzy. Ledztwo w sprawie Fritz Exchange zostało już wszczęte przez prokuraturę w Krakowie.
Zwrot tych środków dokonywany będzie sukcesywnie w miarę pojawiających się możliwości. Na przełomie maja i czerwca bieżącego roku w systemie informatycznym odpowiedzialnym za przepływ środków pieniężnych w ramach wymiany walut poprzez internetową platformę Fritz Exchange wykryto awarię. W jej wyniku generowane były błędne przelewy lub całkowicie odrzucane. Awaria uniemożliwiła także migrację Klientów do nowego systemu platformy Fritz Exchange, który gwarantował stabilne działanie i bezpieczeństwo w zakresie realizacji transakcji walutowych. Pod koniec sierpnia Prokuratura Rejonowa Kraków-Krowodrza poinformowała, że dostała kilkanaście zgłoszeń z całej Polski – od osób fizycznych i firm – które dokonały przelewu do kantoru, ale nie doczekały się na wymianę waluty. Śledczy postanowili wszcząć śledztwo w “sprawie niekorzystnego rozporządzenia mieniem”.
Kantory i platformy walutowe
W sierpniu Komisja nakazała firmie zaprzestania zawierania nowym umów (ze świadczeniem przez spółkę usług płatniczych) i zwrot pieniędzy klientom. To nie koniec, bo 4 września Komisja cofnęła zezwolenie na świadczenie przez Fritz Group usług płatniczych w charakterze krajowej instytucji płatniczej. KNF wycofałazezwolenie na świadczenie przez Fritz Group usług płatniczych w charakterzekrajowej instytucji płatniczej. Spółka jest właścicielem internetowegoe-kantoru Fritz Exchange, który zgłosił problemy ze zwróceniem środkówniektórym ze swoich klientów. Pierwsze rysy na wizerunku Fritz Group zaczęły pojawiać się już na przełomie czerwca i lipca.
Informacje
Wśród podejrzanych są dwie osoby, które były bezpośrednio związane z działalnością spółki, działającej pod firmą Fritz Group SA, obecnie w upadłości. Jak informują śledczy, śledztwo przedłużono do 24 marca 2024 roku. Podają również, że 13 września 2023 roku przedstawiono czterem osobom zarzuty popełnienia przestępstw, głównie przeciwko mieniu.
- Klienci skarżyli się, że nie otrzymują w terminie z powrotem środkówwysłanych do wymiany.
- Fritz Group, operator internetowego kantoru wymiany walut,stał się obiektem zainteresowania nadzoru w lipcu 2018 r.
- Na początku firma tłumaczyła, że opóźnienia w płatnościach spowodowane są przez problemy techniczne.
- Śledczy postanowili wszcząć śledztwo w “sprawie niekorzystnego rozporządzenia mieniem”.
- Środki pieniężne trafiające na rachunki płatniczepodlegają specjalnej ochronie, powinny być przechowywane w wyznaczony sposób inie wchodzą w skład masy upadłościowej przedsiębiorstwa.
- Można zatem w uproszczeniu powiedzieć, że e-kantor taki jestrodzajem sklepu internetowego, sprzedającego specyficzny towar – walutę.
Spółka nie może przyjmować pieniędzy
W związku z szerzącą się plagą fałszywych sklepów internetowych postanowiliśmy uruchomić program “Bezpieczny Sklep”. Za jego pośrednictwem klienci mogą sprawdzić, czy sklep internetowy w których chcą zrobić zakupy jest bezpieczny. Z raportu interaktywnie.com wynika, że w 2016 roku kantory online odnotowały nawet 40 mld złotych obrotu. To duży wzrost, bo w 2012 roku obroty zbliżyły się do 10 mld złotych. Eksperci szacują, że w sieci odbywa się już około jednej piątej wszystkich transakcji w kantorach.
Ponadto doszło do blokady rachunków, dlatego serwis od tygodnia nie przyjmuje już wpłat od klientów. Powyższe ma za zadanie zaspokoić roszczenia Klientów w zakresie niezrealizowanych transakcji płatniczych. Absolutnie nie negujemy zasadności tych roszczeń i podejmujemy działania mające na celu zwrot środków powierzonych Spółce przez Klientów.
Firma nie może przetrzymywać środków
Przypadek kantoru Fritz Exchange prowadzonego przez FritzGroup pokazuje problemy wynikające z faktu, że działalność internetowychkantorów wymiany walut nie podlega w Polsce kompleksowym regulacjom prawnym. Przypomnijmy,że pierwsze doniesienia o kłopotach klientów platformy pojawiły się w połowie2018 r. Klienci skarżyli się, że nie otrzymują w terminie z powrotem środkówwysłanych do wymiany. Fritz Exchange zajmował się prowadzeniem internetowego kantoru wymiany walut, będąc platformą, która umożliwiała klientom wymianę online 11 walut oraz realizację przelewów walutowych. Usługa polegała na tym, że klient przelewał środki do internetowego portfela Fritz Exchange, a kantor realizował przelewy kupionej waluty na wskazane konto bankowe w ustalonych terminach. tik tok and reels why you should market with short videos Niebankowe kantoryinternetowe mogą funkcjonować, z punktu widzenia prawa, w co najmniej dwóchformułach.
- Podają również, że 13 września 2023 roku przedstawiono czterem osobom zarzuty popełnienia przestępstw, głównie przeciwko mieniu.
- Firma powstała jako jedno z przedsięwzięć Fritz Group, która poza wymianą walut prowadziła także inne rodzaje działalności gospodarczej.
- Wpłaciłam 20 tysięcy złotych, aby otrzymać równowartość w euro.
- Internetoweserwisy wymiany walut prowadzone przez banki opierają się na rachunkachbankowych i przepisach prawa bankowego.
- Prokuratura to potwierdziła, kwota o której mowa na tym etapie postępowania jest jednak niższa – to 690 tys.
“Wniosek ten obejmuje podjęcie działań restrukturyzacyjnych w celu poprawy sytuacji finansowej i zaspokojenia roszczeń klientów w zakresie niezrealizowanych transakcji płatniczych” – tłumaczy spółka. Fritz Group uzyskała zezwolenie KNF na świadczenie kilku typów usług płatniczych – m.in. Prowadzenia rachunku płatniczego, wykonywania transakcji płatniczych, przyjmowania wpłat i wypłat gotówki. Obok tych czynności prowadzi działalność internetowej wymiany walut, przypomnijmy, nieregulowaną. Internetowy kantor Fritz Exchange reklamował się jako bezpieczna platforma wymiany walut.
Pozostałe obszary działalności Fritz Group
Ma to na celu zapewnienie natychmiastowego zaprzestaniaprzyjmowania przez spółkę środków od klientów. Jednocześnie podmiotowi pozostawiasię możliwość obsługi transakcji płatniczych związanych z wypłatą przechowywanychśrodków lub transferem tych środków na rachunki płatnicze prowadzone u innychdostawców. C)spółka, kontynuując działalność w zakresie usług płatniczych, stanowiłabyzagrożenie dla zaufania do systemu płatniczego. Paradoksalnie, powyższe powody nie mają wiele wspólnego zeskargami klientów. Użytkownicy kantoru, jak wskazywał UKNF wcześniej, korzystaliz usługi wymiany walut, bez pośrednictwa rachunku płatniczego. Firma nadal możedziałać jako internetowy kantor, a nadzór nie ma żadnych narzędzi, żebypowstrzymać biznes, nawet w kiepskiej sytuacji finansowej, przed przyjmowaniemwpłat na poczet wymiany.
W związku z powyższym zablokowana została możliwość wykonywania transakcji zakupu i sprzedaży waluty. Ponadto zarząd spółki prosi Klientów platformy o wstrzymanie się z zasileniami rachunków. Ponadto zarząd spółki prosi Klientów platformy o wstrzymanie się z zasileniami rachunków”. Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) cofnęła zezwolenie na świadczenie przez Fritz Group usług płatniczych w charakterze krajowej instytucji płatniczej. Spółka jest właścicielem internetowego e-kantoru Fritz Exchange, który ma problemy ze zwróceniem środków niektórym ze swoich klientów.
Jeślinie wywiązuje się ze swoich zobowiązań, środki konsumenta przekazane na poczettransakcji nie są chronione w żaden szczególny sposób, podobnie jak przyzakupie fizycznego towaru. To pierwszy taki przypadek w gronie dużych, internetowych kantorów walutowych w Polsce. To miał być wielki sukces firmy, kilkumiliardowe obroty i współpraca ze znanymi sieciami handlowymi. Interwencja w kantorze skończyła się tym, że firma poinformowała panią Katarzynę, że przelew do banku może pójść z tygodniowym opóźnieniem. Ale po tygodniu znów odezwał się bank, który nie miał zaksięgowanej wpłaty.
Nagłe problemy instytucji, która obraca dużymi środkami konsumentów wywołały komentarze o nadzór ze strony KNF. Komisja wydała jednak oświadczenie, w którym stwierdza, że Fritz Exchenge zaliczana jest do hybrydowych instytucji płatniczych. Osoby, które straciły dostęp do swoich środków relacjonują, że w serwisie operacje wymiany walut wyświetlały się jako wykonane. Początkowo firma tłumaczyła to zmianą regulaminu i wydłużeniem czasu transferu do siedmiu dni. Nawet ten wydłużony termin nie jest jednak dotrzymywany. Można zatem w uproszczeniu powiedzieć, że e-kantor taki jestrodzajem sklepu internetowego, sprzedającego specyficzny towar – walutę.
Firma powstała jako jedno z przedsięwzięć Fritz Group, która poza wymianą walut prowadziła także inne rodzaje działalności gospodarczej. Właścicielem Fritz Exchange jest spółka Fritz Group. Jej założycielem i osobą kojarzoną z działalnością firmy jest Roman Henryk Fritz, polski przedsiębiorca i polityk.